Szkolenia internetowe dla dietetyków Paleta Diet

Blog

dr n. o zdr. Patrycja Kłósek
Nie urodzisz, nie donosisz, nie ma szans.

Jednym z najczęściej zadawanych mi pytań w gabinecie jest to czy mam dzieci i czemu ich nie mam. Nauczyłam się już świetnie reagować na ten zestaw quizów. Pamiętam swietnie jak jedna z pacjentek wychodząc z gabinetu przed świętami Bożego Narodzenia powiedziała „życzę Pani aby następne święta u Pani były prawdziwe aby miała Pani dla kogo je robić”.

To zaskakujące jak bardzo często inne kobiety krytykują brak posiadania dzieci u innych kobiet, sposób na życie innych kobiet, a przecież to indywidualny wybór każdego. Nigdy nikt nas nie pyta czy jesteś gotowa na macierzyństwo. Za to często słyszymy „ta praca nie jest dla Ciebie” gdy chcemy zmienić miejsce zatrudnienia na lepsze, „po co Ci te studia, tyle osób po studiach nie ma pracy”, „po co się odchudzasz i tak potem przytyjesz”, „znowu jedziesz na szkolenie, dałabyś sobie już spokój z tymi kursami”, „ten facet nie jest dla Ciebie”, „po co chodzisz do dietetyka, kasy ci nie szkoda?”.

Radzimy, radzimy innym non stop jak mają żyć, często mając totalny bałagan w swoim życiu.

W 2017 roku usłyszałam od kardiochirurga na jednej z rutynowych kontroli, że jeśli planujemy dzieci muszę poddać się operacji serca, ponieważ mój stan wydolności fizycznej jest tak marny, że nie jestem w stanie urodzić naturalnie dziecka ale donosić ciąży też nie. Nie czułam nigdy do tamtej pory instynktu macierzyńskiego ani potrzeby posiadania dzieci jednak zdecydowałam, że operacja tak i tak jest konieczna chociażby dla mojego samopoczucia. Pomyślałam, że może w przyszłości nadejdzie odpowiedni moment też dla mnie do posiadania dzieci. Operacja to było dla mnie największe wyzwanie życia, największe cierpienie i ból jaki zaznałam. Było warto.

W tym roku kończę 30 lat, tuż za nami dzień kobiet. Czas zmusza mnie do refleksji nad swoją kobiecością i życiem. Czuję się spełniona, w pracy w życiu. Nie czuję, że czegoś mi brakuje. Macierzyństwo byłoby dla mnie wielkim wyzwaniem, chyba tak dużym, że myślę, że nie jestem na niego gotowa. Wielu rzeczom sprostałam w swoim życiu problemom rodzinnym, firmie, doktoratowi, operacji, czuje się silną kobietą dzięki temu ale chyba nie aż tak.

Gdy patrzę na dzieci mojej przyjaciółki Karoliny wiem jak ciężkie jest macierzyństwo na takim poziomie jak ona realizuje. Jest najwspanialszą matką (i to aż 3 dzieci) jaką znam, godzącą rolę matki, żony, pracującej osoby, realizującej się na wielu płaszczyznach. Jej dzieci są mądre, odważne, samodzielne, grzeczne, mają ogromną wyobraźnie i są tak ciekawe świata jak nikt, znają swoją wartość. Ja nigdy jako dziecko taka nie byłam, bałam się wszystkiego.

A wy kobiety?

Czy czujecie się spełnione pomimo tego, że nie pełnicie wszystkich możliwych ról w życiu?
Czy czujecie czasami nacisk na sobie „Panny Powinnam”?
Powinnaś schudnąć…, zmienić styl życia, kolor włosów, męża, ortodonta też jest konieczny, powinnaś zacząć studia, powinnaś urodzić pierwsze, drugie dziecko, powinnaś zrobić prawo jazdy…

Kobiety, nigdy nie schudniecie jak tego nie chcecie zrobić dla siebie, nikt nie wpłynie na Was tak mocno, że uda Wam się zrzucić 30 kg bez mrugnięcia okiem. Wszystko co robimy w życiu musi wypływać z naszych serc i umysłów zarówno rodzenie dzieci jak i odchudzanie. Dlatego życzę Wam, abyście znały swoją wartość i realizowały plan swojego życia tak jak chcecie, bez strachu przed opinią innych.

Autor:

dr n. o zdr. Patrycja Kłósek

Przeczytaj kolejne artykuły naszego eksperta