Dieta na linii frontu

Mateusz od kiedy się odchudzasz? Masz już za sobą jakieś sukcesy?

Moja przygoda z Paletą Diet trwa od stycznia 2020 roku. Małych i większych sukcesów mam już za sobą kilka. Mogę z pewnością powiedzieć, że te małe sukcesy to cotygodniowe spadki wagi, które razem dają ten większy sukces. Na minusie do tej pory mam 20 kg względem wyjściowej masy ciała.

Powiedz nam jak to się zaczęło, że postanowiłeś schudnąć?

Moja waga nigdy bardzo mi nie przeszkadzała. Zdarzały się pojedyncze sytuacje podczas których czułem ograniczenia, czasami nie mogłem pozwolić sobie na rzeczy które bez problemu wykonuje osoba szczupła. Jednak nigdy to nie miało dużego znaczenia dla mnie. Przełomowym momentem był koniec 2019 roku kiedy oglądając serial telewizyjny o osobach z potworną otyłością i chorobami z tym związanymi, uświadomiłem sobie że już za niedługo to ja mogę tak wyglądać. Dodatkowo dowiedziałem się o Palecie od znajomej, która przeszła tam swoją metamorfozę. Myślę że te dwa zdarzenia zmotywowały mnie do zmiany siebie i swojego życia.

Ale kuracji odchudzającej nie zacząłeś w Palecie Diet sam prawda?

Początkowo sam miałem rozpocząć swoją przygodę z odchudzaniem, jednak po krótkiej rozmowie z moją mamą (która też borykała się z nadwagą i cukrzycą), ona także postanowiła zacząć działać. Po tygodniu od naszej decyzji i zapisaniu się na pierwszą wizytę dodatkowo mój brat stwierdził że też ma zamiar schudnąć. Tak stworzyła się rodzinna grupa „wojowników” walczących o swoją wymarzoną sylwetkę i o zdrowie. Razem już prawie zrzuciliśmy 100 kg, niewiele nam brakuje!!!

Do epidemii koronawirusa radziłeś sobie świetnie z dietą, studiami. Jak zmieniło się Twoje życie teraz?

Zamknięcie uczelni spowodowane pandemią spowodowało, że miałem ogrom wolnego czasu, który musiałem sobie zagospodarować. Pomimo wielu zajęć prowadzonych online i prac domowych, zaczęło mi się nudzić. Wtedy właśnie pomyślałem o udaniu się na wolontariat do szpitala zakaźnego. Jednak okazało się, że możliwe jest nawet zatrudnienie się w nim, w roli opiekuna medycznego z racji tego, że w zeszłym roku odbyłem kurs uprawniający mnie do tego zawodu. Dzięki temu mogę nabierać doświadczenia w pracy w szpitalu, ale przede wszystkim mogę pomagać innym, co daje mi ogromne spełnienie i satysfakcję.

Wyprowadziłeś się z domu, wywróciłeś swoje życie do góry nogami, jak radzisz sobie z gotowaniem sam?

Wyprowadzenie się z domu miało na celu nie narażanie rodziców i babci. Nie mniej jednak jest to duża zmiana. Musiałem sam zaplanować sobie czas aby pogodzić pracę, studia i obowiązki domowe, a dodatkowo gotowanie zgodnie z dietą. Zawsze lubiłem gotować więc czas wieczorem poświęcony na gotowanie posiłków na następny dzień traktuje jako odskocznie, a nie obowiązek.

Jak radzisz sobie z regularnym jedzeniem w szpitalu, noszeniem posiłków?

Z regularnością w jedzeniu posiłków nie ma problemów z racji na dwunastogodzinne dyżury, podczas których możliwe staje się jedzenie posiłków mniej więcej co trzy/cztery godzinny. Wiadomo, zdarzają się sytuacje na oddziale, które powodują konieczność przesunięcia godzinny posiłku, ale wszystko da się pogodzić. Co do noszenia posiłków to też nie ma problemu. Dzień wcześniej przygotowuje sobie posiłki na dzień następny. Zapakowane posiłki zabieram do pracy i mogę cieszyć się swoimi dietetycznymi posiłkami podczas dyżuru.

Restauracje dostarczają Wam non stop posiłki nie kuszą Cię one?

Pewnie że kuszą! Jednak zawsze gdy odczuwam pokusę staram się zjeść swój posiłek przygotowany dzień wcześniej, albo napić się wody. Najczęściej wtedy pokusa mija. Trzeba zbudować w sobie pewną odporność na takie pokusy bo nie ważne czy teraz czy w przyszłości one się będą zdarzać trzeba umieć pokonać.

Co powiedziałbyś innym którzy nie wierzą w siebie i boją się przejść na dietę?

Że nie wolno się bać walczyć o siebie. Też bałem się tego co powiedzą inni. Że to kolejna próba, która pewnie tak jak inne skończą się po dwóch tygodniach. Jednak widząc pierwsze rezultaty dostajesz niesamowitego „kopniaka” i walka o swoją wymarzoną sylwetkę staje się przyjemnością, a nie czymś uciążliwym. Wystarczy się odważyć zawalczyć o siebie!

Autor:

dr n. o zdr. Patrycja Kłósek

Przeczytaj kolejne artykuły naszego eksperta

Projekt i realizacja - zatorski.eu - profesjonalne strony internetowe dla biznesu - Powered by WordPress