Historia Pani Ani

Dla mnie historia Ani, zrzuceniu przez nią 15 kg jest niesamowita, po prostu. To była walka z nadwagą pomimo choroby, z organizacją czasu. Ania w odchudzaniu z prawie wszystkim radziła sobie sama. Ta historia jest niesamowita i Ania jest niesamowita. Trafiła do naszego gabinetu jeszcze w ubiegłym roku z polecenia swojej koleżanki Agnieszki, której piękną metamorfozę także publikowaliśmy na naszym Facebooku.

Ania jest bardzo dzielną, mądra, rozsądną młoda kobieta, która nie miała nigdy w życiu z górki. Jeśli ktoś myśli, że z powodu choroby nie może schudnąć to Ania jest żywym dowodem na to, że się da! Nasza dzielna pacjentka ma zawsze uśmiech na twarzy, cieszy się życiem, jest aktywna. Nie chce wracać do swoich chorób ponieważ jest ich sporo ale w skrócie opisując jej problem, można powiedzieć, że cierpi na wielohormonalne niedoczynności. Z otyłością miała problem od lat. Nie wiedziałam czy przy jej problemie uda nam się skutecznie przeprowadzić redukcję masy ciała. Ania jest jednak bardzo ambitna i pomimo wszystko chciała spróbować. Jak się okazuje była w stanie sprostać temu wyzwaniu. Dziś jest piękną i atrakcyjną młodą dziewczyną, czuje się zdrowa, emanuje uśmiechem. Czyż nie wygląda wspaniale?

Aniu czym się zajmujesz w życiu?

Jestem studentką I roku studiów magisterskich na kierunku pedagogika osób niepełnosprawnych z arteterapią. Bardzo pasjonują mnie różne techniki plastyczne oraz język migowy. Na co dzień od początku podjęcia studiów mieszkałam w akademiku, lecz teraźniejsza sytuacja z epidemią koronawirusa sprawiła że całe studia oraz warsztat plastyczny, musiałam przenieść do swojego pokoju w Jaworznie. Poza studiami lubię gotować i śpiewać oraz w wolnych chwilach jeżdżę na rowerze i pływam.

Aniu dlaczego nie pogodziłaś się z tym, że masz otyłość i postanowiłaś schudnąć ?

Z powodu niedoczynności wielohormonalnej od dziecka borykałam się z otyłością i dużym apetytem. Nigdy nie wierzyłam, że stosując dietę uda mi się osiągnąć wymarzoną sylwetkę, ponieważ nie jestem osobą konsekwentną, jeśli chodzi o rezygnowanie z ulubionych produktów i stosowanie się do diety. Jadłam nieregularnie, uwielbiałam słodycze i raczej w moim codziennym menu dominowała tradycyjna, polska kuchnia, wydawało mi się że tylko ruch fizyczny pomoże mi zgubić zbędne kilogramy, co również wymagało dużej sumienności. Znałam sporo osób które były grubsze ode mnie i starałam się akceptować taką jaka jestem. Z czasem jednak zbędne kilogramy zaczęły mi przysparzać wiele smutku i wstydu. Słyszałam różne słowa na mój temat i opinie rodzinne które mi podcinały skrzydła i wiarę w siebie.

Jak trafiłaś do Palety Diet?

O Palecie Diet dowiedziałam się od koleżanki, której dawno nie widziałam, też miała problem z nadwagą. Zaskoczył mnie jej nowy wygląd, efekt końcowy odchudzania, był po prostu zdumiewający. Stwierdziłam, że jest to możliwe, i bez wahania umówiłam się telefonicznie na pierwszą wizytę. Słyszałam już wcześniej o tym miejscu o Palecie Diet, lecz moje przekonania na temat dietetyków nie były zachęcające. Po zapoznaniu się z szablonem posiłków na każdy dzień, dużo czasu minęło zanim wprowadziłam podstawowe zasady nowego żywienia w moje codzienne funkcjonowanie.

Powoli, codziennie zmieniałam w swoim jadłospisie poszczególne niezdrowe produkty, zaczęłam od ustabilizowania pór jedzenia posiłków i zwiększenia ilości wypitej wody. Po jakimś czasie zauważyłam rezultaty, masa ciała spadała co dawało mi satysfakcję, w dążeniu do wzorowego jadłospisu diety.

Ile kilogramów zrzuciłaś podczas całego procesu?

W sumie udało mi się zrzucić 15 kg, przekraczając nawet założony spadek o 2 kg od wyznaczonego celu na początku drogi. Teraz czasami podczas różnych okoliczności lub wakacji moja waga balansuje średnio o 2 kg, lecz nadal nie przekracza wyznaczonej granicy. Choć nie powinnam mówić „udało mi się schudnąć 15 kg” bo to ciężka, systematyczna praca nad sobą doprowadziła mnie do tego celu.

Było ciężko?

Niestety tak, na początku było bardzo ciężko. Oprócz obowiązków, studiów dziennych, szkoły policealnej, wielu wyjazdów na uczelnię, wielu godzin w trasie i ekspresowego rytmu dnia, musiałam jeszcze zorganizować posiłki, trzymać się przepisów, pić wodę. Najtrudniejsze było to, żeby ograniczyć słodycze oraz ilość posiłków w ciągu dnia, prawidłowa pora kolacji.

Co poradziłabyś innym osobom, które chcą schudnąć?

Sama po wielu latach tkwienia w przekonaniu, że nigdy nie uda mi się zmienić nawyków żywieniowych, przekonałam się, że nie sztywny jadłospis i narzucanie produktów, z czym się spotkałam u innego dietetyka w szpitalu, lecz ogólne zasady racjonalnego żywienia są skuteczne. Zasady które towarzyszą nam podczas każdego dnia, które pozwalają stopniowo dążyć do celu. Narzucając sobie krok po kroku pewne zmiany powoli jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko. Jeden krok to dopiero początek biegu, tak to trzeba to potraktować.

Autor:

dr n. o zdr. Patrycja Kłósek

Przeczytaj kolejne artykuły naszego eksperta

Projekt i realizacja - zatorski.eu - profesjonalne strony internetowe dla biznesu - Powered by WordPress