Co jest przyczyną tego, że nie chudniemy?

Zazwyczaj to błędne koło tych samych błędów. Do gabinetu psychodietetyka, takiego jak Paleta Diet, zazwyczaj trafiają pacjenci po wielu nieudanych próbach redukcji masy ciała. Często odchudzali się już wcześniej na własną rękę lub pod okiem innych dietetyków. Nasze statystyki mówią, że przeciętny pacjent, który decyduje się na racjonalną kurację u psychodietetyka dającą długotrwałe efekty, to pacjent, który odchudzał się wcześniej średnio od 6 do 10 razy.

Nieudane próby są wykańczające, wpływają na obniżenie poczucia własnej skuteczności i poczucia własnej wartości.

Kluczem do sukcesu przez rozpoczęciem profesjonalnej zmiany nawyków żywieniowych jest przeanalizowanie poprzednich prób redukcji masy ciała.

Dlatego też w Palecie Diet, zadaniem każdego pacjenta jest zrobienie swoistego rachunku sumienia i przeanalizowanie swoich plusów i minusów w odchudzaniu.

Jedna z naszych pacjentek Pani Ania, miała dokładanie takie zadanie do wykonania. Okazało się, że podczas poprzednich prób odchudzania popełniła wiele błędów, które są bardzo popularne także wśród innych pacjentów. Zdecydowaliśmy się na jej podstawie przedstawić Wam z czym najczęściej pracujemy z pacjentem od strony psychodietetycznej i jak radzić sobie z podstawowymi problemami, przeszkodami już na początku odchudzania aby kolejna próba walki o szczupłą sylwetkę i zdrowie była skuteczna.

Zobacz z jakimi problemami stawiała czoła Ania podczas ostatnich prób redukcji masy ciała i jakie rozwiązanie tych problemów jej zaproponowaliśmy aby nasza wspólna próba odchudzania była skuteczna.

Problem podczas poprzednich prób odchudzania

Rozwiązanie tego problemu

Zawsze oczekiwałam szybkich efektów, zrucenia dużej liczby kilogramów. W konsekwencji tego, odczuwałam zawód i gwałtowne spadki motywacji.

Kluczem do sukcesu rozwiązania tego problemu jest ustalanie zawsze celów, które są możliwe do osiągnięcia. Jeśli założymy sobie zbyt wygórowany cel to jesteśmy skazani na porażkę. Warto pamiętać też o tym, że cel nie może być czarno biały, że cel to nie tylko kilogramy, centymetry.

Moja motywacja była głównie uzależniona od czynników zewnętrznych.

Często pacjenci decydują się na odchudzanie, bo na przykład lekarz im kazał, bo chcą się komuś podobać lub komuś coś udowodnić. To nigdy nie działa. Koniecznie jest odnalezienie powodu dla którego chcemy zrobić to dla siebie.

Nigdy nie czułam, że mam na coś wpływ. Jeśli coś mi nie wyszło, miałam wymówkę, że chce schudnąć ale świat mi nie sprzyja.

Z psychologicznego punktu widzenia nazywamy to zjawisko zewnętrznym umiejscowieniem kontroli. To sytuacja w której zawsze zrzucamy winę za swoje własne niepowodzenia na kogoś innego, na los, pogodę, niesprawiedliwość życia itp. Dzięki temu zagłuszamy w sobie wyrzuty sumienia. Ta sytuacja odnosi się nie tylko do odchudzania, często także dotyczy porażek zawodowych, życiowych. Pacjenci, którzy mają zewnętrze umiejscowienie kontroli, nie biorący odpowiedzialności za własne życie i zdrowie, najczęściej w ogóle nie widzą możliwości, rozwiązań problemów tylko same usprawiedliwienia, które blokują ich w działaniu.

Skupiałam się tylko na tym co powiedzą inni a nie na tym co ja czuję.

Zawsze powtarzam, że nie wolno porównywać swojego życia do cudzego. Naszego zaplecza doświadczeń tylko do czyjejś witryny. Dla innych albo będziemy za chude albo za grube, nie da się dogodzić wszystkim. Dlatego ważna jest motywacja wewnętrzna, odchudzamy się tylko dla siebie i spełniamy tylko swoje własne oczekiwania, nie innych. Jako dorośli ludzie, kierujący własnym życiem nie powinniśmy także wiecznie oczekiwać pochwał od innych, głaskania po buzi i wiecznej aprobaty naszych pomysłów.

Nawet jak byłam na dobrej drodze, to mój mózg wystawiał mnie na próby z którymi nie umiałam sobie poradzić.

To typowa reakcja autosabotażu. Takie myśli pojawiają się gdy chcemy coś osiągnąć ale podświadomie wykonujemy czynności, które blokują osiągnięcie tego celu, ponieważ nasz mózg wie, że aby osiągnąć cel potrzebujemy dużo wysiłku, mózg zna też korzyści z choroby i korzyści z nie bycia na diecie. Wyjście ze strefy komfortu wiąże się z wysiłkiem, organizacją, wieloma kosztami, prościej zawsze będzie nie robić nic, pozostać w obecnej sytuacji. Tylko nie podejmowanie ryzyka doprowadza nas do choroby, stagnacji życiowej, w dłużej perspektywie nigdy przez to nie będziemy szczęśliwi.

Więcej na ten temat dowiesz się oglądając mój film:

Trudne emocje, smutek, brak wyciszenia prowadziły u mnie zawsze do kompulsywnego objadania się.

Ważne jest aby nauczyć się skutecznie odreagowywać stres. Nie pocieszaniem się, jedzeniem czy chowaniem problemów pod dywan. Trzeba ustalić strategię działania, gdy mamy jakiś problem. Ja zawsze sobie powtarzam, że mój problem na pewno już ktoś na świecie miał i dawno go rozwiązał. Czasami coś wydaje nam się przerażające ale gdy zdystansujemy się do sytuacji, zastanowimy co robić i ustalimy jakie kroki wdrażamy, okazuje się, że wszystko da się poukładać. Ja w gabinecie na co dzień słyszę historie mężczyzn, kobiet, którzy w swoim prywatnym życiu własnymi rękami dokonują cudów.

Zawsze skupiajmy się na działaniu.

Mój problem to odwlekanie, często powtarzałam „od jutra biorę się za siebie”.

Prokrastynacja to odwlekanie planowanego zadania. Od jutra, od poniedziałku, od nowego roku… Zauważmy, kiedy mamy intencję wykonania zadania, ale nie realizujemy go. Przydatny może być dziennik, na przykład w formie tabelki z kolumnami, dziennika żywieniowego, w którym odnotujemy każde niewykonane zadanie, towarzyszące temu myśli i odczuwane emocje. Myśli te często przyjmują formę wymówek i prowadzą do odwlekania – opiszmy je. Zastanówmy się jaką korzyść dla nam odwlekanie? Z pewnością ulgę, ale pamiętajmy, że tylko chwilową. Świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany.

Moje poczucie własnej wartości było tylko i wyłącznie mierzone w kilogramach.

Tutaj znowu musimy wrócić do mądrego planowania celu. Utrata kilogramów w odchudzaniu to najprostszy i najmniej skuteczny, demotywujący cel. Z niego od razu powinniśmy zrezygnować a w zamian za to wykleć cel, namalować go, wykorzystać obrazy, skrawki z gazet, wykleić swoją tablicę marzeń, wizji. Obrazy na tej tablicy pokażą nam jak chcemy wyglądać, jak chcemy się czuć, co ubierzemy na siebie itp. Obraz będzie bardziej motywujący niż cyferka.

Zobacz więcej na ten temat w naszym filmie dotyczącym ustalania celów:

Traktowałam słodycze jako jedyną przyjemność.

Te słowa bardzo często pojawiają się w naszym gabinecie. Czasami jesteśmy w takim momencie życiowym, w którym zapominamy co lubimy, jakie mamy marzenia, co sprawia nam przyjemność, zapominamy o sobie. Aby się uszczęśliwić sięgamy po wino czy czekoladę, bo to najszybsza, najprostsza metoda aby poprawić sobie humor na chwilę… bo później pojawiają się wyrzuty sumienia, żal, brak szacunku do siebie. Zastanów się co sprawia Ci przyjemność i zrób to!

 

Dlatego też bardzo ważne staje się nie wchodzenie w nowe wyzwania, nowe diety i metody, gdy najpierw nie przeanalizuje się dlatego poprzednia kuracja odchudzająca się nie udała. Jeśli nie dokonamy takiej analizy za każdym razem będziemy popełniać te same błędy i nigdy nie schudniemy.

Autor:

dr n. o zdr. Patrycja Kłósek

Przeczytaj kolejne artykuły naszego eksperta

Projekt i realizacja - zatorski.eu - profesjonalne strony internetowe dla biznesu - Powered by WordPress