Dieta po zawale serca – od czego zacząć, żeby się nie zniechęcić - PaletaDiet

Dieta po zawale serca – od czego zacząć, żeby się nie zniechęcić

2026-03-04 | Blog, mgr Donata Krawczyk

Pan Wojtek trafił do gabinetu Palety diet w Sosnowcu po zawale serca. Lekarz zlecił mu redukcję masy ciała ze względów zdrowotnych i to było największą motywacją do zmiany stylu żywienia. Wiadomo, że zmiany przychodzą z trudem, szczególnie w przypadku nawyków i swoich ulubionych smaków.

O ile motywacja do zrzucenia wagi była silna to jednak podeszliśmy do tego z Panem Wojtkiem w sposób życiowy. Przystałam na jego prośbę – pracuję nad moim żywieniem, porcjami, regularnością, ale zostaje tak blisko tego co lubię jeść, jak to możliwe.

Całe szczęście, że Pan Wojtek jest świetnym kucharzem i sam sobie gotuje większość posiłków! Choć wydawało się na początku, że sam nie wierzył w możliwość osiągnięcia końcowego celu czyli 90 kilogramów na wadze, to jednak nasza współpraca ruszyła na pełnych obrotach.

Skupiliśmy się więc na kluczowych kwestiach. Przekazaniu odpowiednich wskazówek i narzędzi, ale bez zasypywania przepisami niezgodnymi z preferencjami pacjenta i smakami utrwalonymi przez lata. Pan Wojtek ze swojej strony obiecał mi szczerość. Kiedy wybrał inny posiłek, inny sposób przyrządzenia lub pozwolił sobie na wyjście poza ustalone ramy, zawsze mi to mówił. Plany żywieniowe od psychodietetyka z Sosnowca były stosowane elastycznie. Pan Wojtek sam wybierał, co jeść. Skupiliśmy się przede wszystkim na zmianie obróbki technologicznej potraw, pilnowaniu wielkości porcji oraz proporcji na talerzu: warzyw, białka, tłuszczów i węglowodanów.

Sam pacjent nie raz z uśmiechem mówił, że gdyby miał jeść bardzo restrykcyjnie i niezgodnie z tym, co lubi, to już dawno nie przyszedłby na wizytę 😉

W tym samym czasie jednak zmniejszył ilość tłuszczu w potrawach, znacznie zmniejszył porcje, zaczął spożywać posiłki regularnie. Wiem, że szukał sposobów jak zachować smak potraw, a jednocześnie pozbyć się najbardziej kalorycznych i niezdrowych składników.

Pan Wojtek zmienił nie tylko masę ciała. Wypracował nowe nawyki, przyzwyczaił organizm do mniejszych porcji, odrzucił mimo wszystko niektóre składniki. Przede wszystkich jednak pacjent z Sosnowca zyskał lepszy komfort życia, lepszą kondycję i samopoczucie. Pan Wojtek uwierzył, a później udowodnił, że zmiana jest możliwa niezależnie od wieku i jak ambitny jest cel.

Niech jego przemiana będzie motywacją dla innych. Nie czekajcie, aż Wasze ciało zacznie wołać o pomoc - przeciwdziałajcie wcześniej.